Z wiedzą czy bez niej?

01st listopad 2008

Nieliczni z nas mają odwagę by swoje obawy i lęki o przyszłość skonfrontować z rzeczywistością. Zdecydowanie wolimy się zamartwiać, planować, stawiać sobie tysiące pytań bez odpowiedzi niż spróbować na nie odpowiedzieć. Owszem, nie jest to proste. Nikt nie jest wstanie od tak sobie, poznać swoje przyszłe życie, dowiedzieć się jakie będzie, czy przewidzieć kolejne wydarzenia z życia. Owszem, nikt, kto jest zwyczajnym, przeciętnym śmiertelnikiem. Ale przecież są ludzie, są metody na to by, móc sobie odpowiedzieć na zadawane pytania. Wróżka  jest jedną z takich osób. Obok niej stoją jasnowidze, wróżbici, osoby zajmujące się magią, zwani czarodziejami i tak dalej. Wszyscy wiemy o ich istnieniu, ale ilu z nas zdecydowało się skorzystać z ich umiejętności i wreszcie stanąć twarzą w twarz z problemem? Mało kto. Tak naprawdę boimy się usłyszeć czegoś, czego nie chcielibyśmy wiedzieć. Na przykład, że czekają nas nieszczęścia, że wcale się tak szybko nie zakochamy i nie zrobimy kariery. Tarot nie zawsze jest przecież pomyślny. Nie każdy ma gwiazdach zapisane szczęście i bogactwo.  Mimo, że wielu z nas chciałoby wiedzieć co ich czeka, nie próbujemy nawet się dowiedzieć. Boimy się, więc wolimy żyć w domysłach, zamykać się przed światem w marzeniach. Zapominamy tym samym, że wiedza, to kontrola, że znając prawdę, dużo łatwiej by nam się żyło. Człowiek, który dowiedziałby się, że znajdzie na ulicy banknot, idąc patrzył by w dół. Nie wiedząc o tym, patrzył by przed siebie, nie znajdując tym samym, tego co, na niego czeka. Świadomość tego, co ma się stać, jest lepsza od niewiedzy, która przecież zawsze prowadzi donikąd.

Post tags: ,