Yorki na sprzedaż

26th styczeń 2009

Jedna para moich yorków przyjaźniła się z młodym jamnikiem. Bawiły się razem i wyraźnie cieszyły z każdego spotkania. Psinka swoją sympatią obdarzała i mnie. Niestety, moje psy umarły. Jamniczka jeszcze długo podbiegała do mnie, witając się serdecznie. Życie idzie naprzód i pewnego dnia jamniczka zobaczyła przy mnie młodego, nieznanego sobie yorka. Nie zaprzyjaźniła się z nim, a mnie od tej pory unika. Nie wybaczyła mi zdrady.

Dużo radości dostarcza wybieganie się na spacerze z innymi psami. Obserwując yorka można zauważyć, że nie wszystkie spotkane yorki są przez niego jednakowo traktowane. Jedne zdecydowanie lubi, biegnie na ich spotkanie, inne z bojaźnią omija, jeszcze inne wyraźnie go drażnią. Psie przyjaźnie, zawarte w wieku szczenięcym, potrafią przetrwać przez długi okres.

Pies potrafi pokazać chęć do zabawy zarówno panu, jak i swoim psim przyjaciołom. Podbiega, wyciąga przednie łapy, ogon unosi sztywno do góry. Skacze jak piłka, robi zaczepne miny, nieraz radośnie poszczekuje. Tak właśnie reaguje zdrowy york

Największym szczęściem psa jest zabawa ze swoim właścicielem, a jeszcze lepiej, jeśli odbywa się na spacerze. Marsze, treningi, tresura stanowią dla yorka świetną zabawę z panem. Dochodzi do ogromnej więzi psa z człowiekiem i wzajemnego zrozumienia, kiedy każdy gest jest przez obie strony dobrze rozumiany.

Piękne są zabawy suki ze swym potomstwem. Matka w zabawie uczy małe pieski walki, przewraca je, łapie za gardło. Potem sama się układa na grzbiecie i zachęca do ataku. Obserwowałam kiedyś rewelacyjną zabawę, gdy jeden yorkshire terrier chował się pod półkę, a reszta szczeniaków usiłowała je stamtąd wyciągnąć. Role się zmieniały i coraz to inne szczenię wchodziło pod półkę, a reszta udawała napastników.

Pies, który od małego miał możliwość zabawy, zachowuje się pogodnie do późnej starości. Brak zabaw i towarzystwa może spowodować zakłócenia w psychice dorosłego yorka.