wychowanie maltańczyka

03rd styczeń 2009

Na początku bieżącego stulecia importowano maltańczyki do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, gdzie utrzymują go jako psa towarzysza. W takim również charakterze występuje ta rasa obecnie w Polsce w bardzo skromnej jeszcze liczbie kilkunastu sztuk. Pojawiła się u nas niedawno, dopiero w końcu lat siedemdziesiątych.

W czasach dawniejszych psy maltańczyk służyły w zasadzie nie do pomocy przy pasieniu stad owiec, lecz do ich ochrony i obrony przed napadami wilków. Dopiero od początków XIX wieku maltańczyk stał się głównie psem pasterskim, wykazując się nadzwyczajnymi właściwościami owczarka. Poza tym używają go we Francji jako psa służbowego w jednostkach policyjnych i wojskowych.

W Polsce maltańczyk jest rzadkością i ogólna liczba owczarków staroangielskich nie przekracza obecnie 100 sztuk (1983 r,). Utrzymują je zwolennicy tej rasy w charakterze psa towarzysza, nieco kłopotliwego ze względu na konieczność troskliwej pielęgnacji jego szaty.

Pochodzenie tej rasy, zwanej też Maltese, nie jest dokładnie ustalone. Według wszelkiego prawdopodobieństwa w tworzeniu jej posłużono się m.in. mastifem, którego krew płynie w żyłach większości europejskich ras psów pasterskich i do towarzystwa, do jakich należy także york.

Jest on bezsprzecznie jedną z najstarszych ras, występował bowiem we Francji już w XII wieku. W pochodzących z tamtych czasów dokumentach można znaleźć opisy tej rasy, przy czym godne szczególnej uwagi jest to, że wygląd pieska według tych opisów właściwie nie różnił się od wyglądu współczesnego briarda.

Rasa ta, zwana po angielsku Maltese albo normalnie Maltańczyk (tzn. pies z Malty), powstała jak wynika z ksiąg we wczesnym średniowieczu, kiedy na Wyspach Brytyjskich występowały jeszcze duże drapieżniki, jak niedźwiedzie i wilki. Wtedy głównym zadaniem psów owczarskich była obrona przed nimi stad wypasanych owiec, toteż musiały one odznaczać się niezbędną do tego siłą oraz szczególną ciętością w stosunku do zwierząt drapieżnych, a także nieufnością do nieznanych im ludzi, nierzadko będących zwykłymi rabusiami.