Kategorie
- Bez kategorii
- Biznes
- Elektronika
- Finanse
- Firmy
- Hobby, rozrywka
- Internet
- Komputery
- Motoryzacja
- Nauka
- Pozycjonowanie
- Sklepy
- Sport
- Sztuka
- Turystyka
- Usługi
- Zdrowie
Archiwa
- maj 2012
- kwiecień 2012
- marzec 2012
- luty 2012
- styczeń 2012
- grudzień 2011
- listopad 2011
- październik 2011
- wrzesień 2011
- sierpień 2011
- lipiec 2011
- czerwiec 2011
- maj 2011
- kwiecień 2011
- marzec 2011
- luty 2011
- styczeń 2011
- grudzień 2010
- listopad 2010
- październik 2010
- wrzesień 2010
- sierpień 2010
- lipiec 2010
- czerwiec 2010
- maj 2010
- kwiecień 2010
- marzec 2010
- luty 2010
- styczeń 2010
- grudzień 2009
- listopad 2009
- październik 2009
- wrzesień 2009
- sierpień 2009
- lipiec 2009
- czerwiec 2009
- maj 2009
- kwiecień 2009
- marzec 2009
- luty 2009
- styczeń 2009
- grudzień 2008
- listopad 2008
- październik 2008
Meta
Tagi
Polecamy
Świńska grypa a grypa zwykła
27th grudzień 2009
Od paru dni media fundują nam następną „rozrywkę” tym razem pod tytułem świńska grypa. Ukazują się już opinie „ekspertów” wyraźnie wieszczące kolejną zagładę ludzkości, co bardziej „otwarte umysły” jak zwykle wiążą wszystko w jedną całość uzasadniając, iż owa „pandemia” to naturalna konsekwencja kryzysu w gospodarce, wszechogarniający spisek albo celowe działanie „ludzi u władzy”, ot świńska grypa.
Bez względu na to, jak będą się rozwijać wydarzenia i co nas spotka w najbliższej przyszłości jedno jest pewne – producenci parafarmaceutyków, przynajmniej przez okres medialnego nagłośnienia, będą całkiem dobrze zarabiać. Czy to oznacza, że na złość im nie trzeba w ogóle sięgać po żadne środki? Moim zdaniem tak – nie koniecznie z czystej złośliwości, ale po prostu dlatego, że na tym etapie nie ma to żadnego sensu. 1300 zarażonych na blisko 6 miliardów osób to cyfra całkowicie pomijalna.
Fakt, że świńska grypa a raczej jej wirus jest bardzo zjadliwy i śpiesznie doprowadza do śmierci, to kolejny powód do zachowania spokoju – wszak paradoksalnie – im szybciej zabija, tym mniejsze ma szanse na rozprzestrzenienie. Poza tym, nas w Polsce, chroni ogromna odległość geograficzna od źródła „zarazy” , a ponadto relatywnie niska migracja pośród naszymi krajami.