Ślub to dla większości niesamowite, pełne napięcia, wielkie przeżycie planowane przez miesiące. Zjawia się rodzina, są goście, kwiaty, limuzyna, orkiestra. Wszystko zaaranżowane z rozmachem i pompą. Ten dzień, ten szczególny, niezapomniany do końca życia, po którym większość rzeczy się zmieni. Dla mężczyzn jest to chwila, gdzie nawet najlepsi kumple schodzą na bok, przyjaciółki już nie posyłają całusa na powitanie i czasu jest dużo mniej dla siebie. Tradycją stało się, że tym śmiałkom, ostatni raz wśród kolegów, przeważnie na parę dni przed ślubem urządza się wieczory dla kawalerów. Wieczór ten przeważnie planowany jest przez świadka przyszłego nowożeńca i ma być zbiorem najlepszych chwil z spędzonego kawalerskiego życia. Obowiązkowym towarzyszem, wieczoru kawalerskiego jest duża, wręcz niewyobrażalna ilość ulubionego alkoholu a także cygara, głośna muzyka i uśmiech na twarzy. Przed przysięgą wierności można sięgnąć po odrobinę erotyki i na męską imprezę zadzwonić po tancerki lub z kolegami pojechać do nocnego klubu na erotyczny taniec. Ładne i zgrabne kobiety za kilkaset złotych pojawią się w dowolnym czasie i ubrane właściwie do sytuacji wykonają striptiz. Czasem zdarza się, że striptiz zrobi panu młodemu jego była i przypomni chwile z przeszłości. W większości przypadków tak wygląda wieczór kawalerski. Coraz częściej na przedślubne szaleństwa rezerwuje się cały dzień i młodzi mężczyźni sięgają w przeróżny sposób po porcje adrenaliny. Wszystko zależnie od zasobności portfela. Coraz modniejsze stają się wojny paintballowe, loty na paralotni, skoki na bungee, wizyty na strzelnicy czy wyścigi quadów. Co robią w tym czasie dziewczyny to już zupełnie inny temat.