Trudno nam uwierzyć, że ktoś mógłby się włamać do domu i wyprowadzić z niego jakiś cenny przedmiot, przedmiot, który jest u nas od pokoleń. Monika jest studentką trzeciego roku architektury Politechniki Szczecińskiej i uwielbia rysować projekty domów jednorodzinnych. To jest jej największa pasja i swoistego rodzaju miłość. Cały indywidualny animusz poza oczywiście studiami inwestuje teraz w projekt domu jednorodzinnego, które nie czarując są dodatkowo gwarantem zakończenia nauki. Kiedyś jednak poleciała na upragnione ferie. Nie zabrała ze sobą planów, bo potrzebowała wyciszenia. Swój cenny skarb, teczkę z projektami, która od wielu lat jest w rodzinie, zostawiła w domu. Bała się, że może niepostrzeżenie się uszkodzić lub co gorsza mógłby go ktoś ukraść. Myśląc, że nigdzie nie będzie tak bezpieczna jak w domu nie wzięła jej ze sobą. I pech chciał, że sąsiadka, która w tym czasie miała opiekować się mieszkaniem zostawiła pół butelki z wodą do picia. Butelka się wywróciła, bo zapewne została krzywo ustawiona i woda wylała się na bezcenną teczkę. Zniszczyła ją, bo teczka była otwarta i gdy dziewczyna przyjechała z wakacji zobaczyła swoje projekty domu jednorodzinnego, co prawda suche, ale w opłakanym stanie, bo woda spowodowała, że rysunek się rozmazał. W ten sposób studentka straciła dzieło połowy studiów. Całość projektów domów uległa dewastacji.