Pomóż dziecku

14th czerwiec 2010

Pewnego popołudnia zapukała sąsiadka. Nie był to idealny czas, bo własnie przyszliśmy z pracy i zasiedliśmy właśnie do obiadu, ale okazała się płacząca i grzech było jej nie wpuścić.
Bardzo długo przychodziła do siebie, iżby w ogóle móc wybąknąć, co stało się jej celem wizyty. Patrzyliśmy w oczy z małżonką i nie mogliśmy przyjąć tego, co słyszymy: jej dziecko, które codziennie tak krzykliwie się zachowuje, okazało się być bardzo nie w formie od pierwszych godzin życia na zespół dziecka wiotkiego. Po dziś dzień nawet nie nie mieliśmy okazji usłyszeć o tej dolegliwości, jednak teraz mamy pojęcie co to jest.

Zadaję dzisiaj pytanie, czy ja znam osoby, którzy żyją w moim sąsiedztwie i czy oni realnie mnie znają, jeśli się na mój widok uśmiechają, mówią cześć. Jestem zdecydowany postawić złoto za kłaczki, że nie masz pojęcia o problemach swoich własnych znajomych. Płacisz co roku podatki, a jeden procent podatku przeznaczasz czy nie na różnorakie fundacje, nie przypuszczając nawet, jak wielu Twych sąsiadów poszukuje pieniędzy na pomoc własnemu maleństwu.

Fundacje, organizacje charytatywne, ruchy ludzi dobrej woli, jest tego w ostatnich latach masakrycznie wiele, że każdego marca i kwietnia poświęcam czasami nawet tygodniami zastanawiając się, gdzie mam skierować jeden % mojego podatku. Mam potrzebę świadomości , co się stało z kasą, którą bezwzględnie jestem zmuszony wyrównać budżetowi naszego państwa i zostałyby zużytkowane poprzez tryby biurokracji, w czasie, kiedy mają możliwość podać przyjacielską dłoń w tym samym momencie jakiemuś potrzebującemu dziecku.

Czym jest dla ciebie 1% podatku? Otóż: NIC, bo i tak jesteś zmuszony go oddać… Jednakże wypisując swojego corocznego PITa masz moc od kilku latek przeznaczyć tę kwotę na sprecyzowany cel: masz możliwość wspomóc fundacje lub nie stanowi problemu to skierować , ażeby pomóc wybranej potrzebującej. Zatem w Twojej mocy jest realne wskazanie roli pieniędzy, o których celu do tego czasu nie mogłeś mieć wiedzy.