Pomóż dziecku

15th lipiec 2010

Tylko 1%; tak niewiele potrzeba czasami usiłowania, ażeby okazywać pomoc niewidocznym w potrzebie. Zamieszkuję w czteropiętrowym bloku w największym osiedlu mojego miasta. Świątek piątek widzę te same twarze. Mijani ludzie witają się ze mną dobry wieczór, a wszakże czy faktycznie wiem o nich wszystko? Czy wiem, z jakimi kłopotami się zmagają? A czy masz pojęcie, że ten sąsiad może potrzebować Twojej pomocy pod postacią jednego procenta z Twojego rozliczenia fiskalnego?

Pewnego wieczora przyszła do nas znajoma z parteru. Nie był to świetny momencik, bo przed chwilą przyszliśmy z pracy i mieszkanie nie było posprzątane, ale okazała się zapłakana i grzech byłoby kazać jej stać za drzwiami.
Długi czas dochodziła do siebie, aby w ogóle być w stanie wybąkać, co jest jej celem odwiedzin. Spoglądaliśmy w oczy z żoną i nie mogliśmy uwierzyć w to, co mówiła: jej maleństwo, które codziennie tak donośnie hałasuje, okazało się być ciężko nie w formie od urodzenia na zespół dziecka wiotkiego. Do dziś dnia nawet nie nie mieliśmy okazji usłyszeć o takim schorzeniu, ale teraz mamy pojęcie co to jest.

Co to jest właściwie dla Ciebie 1% podatku? Śpieszę z informacją: NIC, bo i tak jesteś zmuszony go płacić… Lecz wypełniając coroczną deklarację podatkową możesz od paru wiosen przeznaczyć tę kwotę na przemyślany cel: to mogą być fundacje również nie stanowi problemu to wysłać , ażeby pomóc wskazanej osobie. Czyli w Twojej decyzji jest realne przeznaczenie pieniędzy, o których wydawaniu do tej pory nie mogłeś mieć wiedzy.

Fundacje, organizacje charytatywne, ruchy ludzi dobrej woli, zaistniało tego od niedawna tak dużo, że każdego roku spędzam masę godzin zastanawiając się, gdzie mam skierować jeden % mojego podatku. Chciałbym wiedzieć , co się dzieje z pieniędzmi, które i tak muszę oddać skarbowi naszego państwa i zostałyby skonsumowane przez organizm formalizmu, w czasie, kiedy mają moc być ratunkiem w tym samym czasie któremuś choremu dziecku.