W każdej przestrzeni produkcyjnej istnieje pewien stopień ryzyka alarmu lub jakiejś awarii. Im więcej w takim zakładzie podwładnych, tym większe jest ryzyko wybuchu nieporządku w czasie ewakuacji lub innych kroków, których celem jest usunięcie przyczyny: ugaszenie pożaru, ponowne podłączenie prądu, udzielenie pierwszej pomocy w czasie. W tym celu właśnie przeprowadza się szkolenia bhp. Jest to cykl zajęć omawiających między innymi pierwszej pomocy, miejscach ewakuacji i przepisach prawnych związanych z nieprzewidzianymi sytuacjami.

Odpowiednio przeszkolony członek służby bhp może też być ratownikiem chemicznym. Ratownictwo chemiczne to znacznie bardziej wymagająca dziedzina niż inspekcja bezpieczeństwa pracy, jednak w niektórych miejscach jest niezbędna. Ratownictwo chemiczne jest niezastąpione tam, gdzie ludzie na co dzień spotykają się z niebezpiecznymi związkami. Ratowanie zdrowia i życia tam, gdzie następuje niebezpieczeństwo skażenia to istotna sprawa dla tych, którzy pracują w takim miejscu.

W licznych dużych instytucjach produkcyjnych zatrunieni pracują z silnie toksycznymi substancjami niebezpiecznymi. Mimo że są one bezpiecznie przetrzymywane, to czasem zdarza się wyciek takiej substancji i nagłe zanieczyszczenie powietrza. Ratownictwo chemiczne ma za zadanie usuwać właśnie tego typu zagrożenia.

Wiadomości na temat tego, że ratownicy chemiczni noszą kombinezony ochronne w kolorystyce camo, powinno się wiedzieć zawczasu. Jeśli jednak na szkoleniu z bhp nie będzie informacji z zakresu ratownictwa chemicznego, nikt nie będzie o tym wiedział. Najście ludzi w kombinezonach w kolorach kamuflujących może zmylić i jednocześnie zwrócić uwagę pracowników, co w wypadku skażenia chemicznego jest bardzo niepotrzebne i niebezpieczne.

Do zapobiegania takim sytuacjom służy między innymi służba bhp. Jest to komórka wewnątrz zakładu, która powinna nadzoru bezpieczeństwa. Służba bhp składa zwierzchnikowi dane na temat bezpieczeństwa w przedsiębiorstwie. Obok szkoleń bhp jest to trzon zapobiegania niepotrzebnym alarmom. Pracodawca zwykle zatrudnia w miejsce kontrolera bhp kogoś z wewnątrz firmy.