Bakcyla załapała od swojej babki. W dzieciństwie siadały razem przy stole i całymi godzinami stawiały horoskopy. Pamiętam, jak dziś, że jej mąż był wtedy bardzo zły - nie lubił tego.

Codziennie musiała wróżyć z kart - kochała to. Nie raz zarwała noc :)

Katarzyna uwielbiała czytać, całe dnie mogła spędzić na czytaniu o astrologii - jej ulubionych dziedzinach metafizyki.

Nikogo nie zdziwił fakt, że studiowała parapsychologię i pracowała jako wróżka na portalu viversum.pl

Pomieszczenie w którym wróżyła było magiczne. Lekko przyciemnione i zadymione kadzidełkami. To one nadawały pomieszczeniu ten magiczny klimat.

Jej ulubioną dziedziną było wróżenie z kart tarota. Mogła to robić całymi dniami.

Wiele osób uważa, że stawianie tarota jest sprzecznie z naukami kościoła. Ja osobiście myślę, że nie ma w tym nic złego, o ile zachowujemy zdrowy rozsądek - tak jak ze wszystkim.