Łatwo dziś znaleźć, choćby w internecie, nawet bezpłatne szkolenie. Niestety - tak jak wszędzie - obowiązuje zasada "dwóch końców kija". Warto zainteresować się kwalifikacjami trenerów i nie dać się zwieść hasłom: "międzynarodowy ekspert" z "bogatym doświadczeniem". Tu niezbędne jest gruntowne, kierunkowe wykształcenie wykładowcy.

Poświęćmy więc chwilę czasu na znalezienie dla siebie odpowiedniego partnera. Czasami nieznacznie wyższa suma wydana na oprogramowanie, czy szkolenie w solidnej firmie zwróci nam się z nawiązką, gdy staniemy przed poważnym problemem.

Niewątpliwie program kosztorysowy Norma, od lat, jest numerem jeden w swojej klasie. Przeszedł on już kilka liftingów: od Komy dla Dos, dla Windows, przez wersje Norma 2, Norma 3, Standard i Pro, po wersję najnowsza, Norma Expert, dostępną od listopada 2009.

Mamy już program. Co dalej? Kolejnym etapem są kursy uzupełniające.

Można dziś zadawać sobie pytanie, dlaczego pod koniec lat 80 ubiegłego wieku kosztorysowanie w Polsce spotkało się z na tyle dużym zainteresowaniem programistów, że w ciągu zaledwie kilku lat na rynku pojawiło się kilkadziesiąt konkurencyjnych rozwiązań.

Pamiętajmy że kosztorysowanie robót budowlanych, to nie kopanie ziemniaków. Tutaj wycenia się obiekty o ogromnej wartości, a drobny błąd kosztorysanta, to miliony złotych zysku bądź strat. Dzięki dobremu kursowi takich błędów nie popełnimy.

Nic zatem dziwnego, że tam, gdzie wydaje się duże pieniądze, pojawia się oprogramowanie pozwalające szybko oszacować, ile tak naprawdę trzeba wydać, aby mógł powstać zaprojektowany obiekt. Istotnym, choć w czasach komunizmu kompletnie niedocenianym, aspektem jest ogromne skrócenie czasu sporządzania kosztorysów, które kiedyś żmudnie przeliczano na liczydłach, kręciołkach, czy kalkulatorach.

Kilku producentów, choć trzeba przyznać, z wielkim trudem, usiłuje dotrzymać kroku liderowi. Koprin z programem Rodos, Chandney Software z WinBudem, czy też Datakomp ze swoją uroczą Zuzią, to ok. 30 procent rynku. Reszta nie odgrywa znaczącej roli.

Bez wątpienia jednym z powodów był fakt, że tak jak dziś, budownictwo - to jeden z najdroższych obszarów działania naszej cywilizacji.