Kategorie
- Bez kategorii
- Biznes
- Elektronika
- Finanse
- Firmy
- Hobby, rozrywka
- Internet
- Komputery
- Motoryzacja
- Nauka
- Pozycjonowanie
- Sklepy
- Sport
- Sztuka
- Turystyka
- Usługi
- Zdrowie
Archiwa
- maj 2012
- kwiecień 2012
- marzec 2012
- luty 2012
- styczeń 2012
- grudzień 2011
- listopad 2011
- październik 2011
- wrzesień 2011
- sierpień 2011
- lipiec 2011
- czerwiec 2011
- maj 2011
- kwiecień 2011
- marzec 2011
- luty 2011
- styczeń 2011
- grudzień 2010
- listopad 2010
- październik 2010
- wrzesień 2010
- sierpień 2010
- lipiec 2010
- czerwiec 2010
- maj 2010
- kwiecień 2010
- marzec 2010
- luty 2010
- styczeń 2010
- grudzień 2009
- listopad 2009
- październik 2009
- wrzesień 2009
- sierpień 2009
- lipiec 2009
- czerwiec 2009
- maj 2009
- kwiecień 2009
- marzec 2009
- luty 2009
- styczeń 2009
- grudzień 2008
- listopad 2008
- październik 2008
Meta
Tagi
Polecamy
Oprogramowanie dla kosztorysantów
16th styczeń 2010
Firma Athenasoft rozwinęła wokół swojego produktu do kosztorysowania Norma cały przemysł, od informatorów cenowych: Intercenbud, poprzez katalogi normatywne dla nowoczesnych technologii: katalogi AT, na satelitarnym oprogramowaniu kończąc: Viking (do wyceny inwestycji), Kobi (kalkulacja cen obiektów), i szereg innych.
Można dziś zadawać sobie pytanie, dlaczego pod koniec lat 80 ubiegłego wieku kosztorysowanie w Polsce spotkało się z na tyle dużym zainteresowaniem programistów, że w ciągu zaledwie kilku lat na rynku pojawiło się kilkadziesiąt konkurencyjnych rozwiązań.
Nic zatem dziwnego, że tam, gdzie inwestuje się duże pieniądze, pojawiają się programy pozwalające szybko oszacować, ile tak naprawdę trzeba wydać, aby mógł powstać zaprojektowany obiekt. Istotnym, choć w czasach komunizmu kompletnie niedocenianym, aspektem jest ogromne skrócenie czasu sporządzania kosztorysów, które kiedyś żmudnie przeliczano na liczydłach, kręciołkach, czy kalkulatorach.
Cokolwiek dziś myślelibyśmy o jakości naszych mieszkań, nie zmienia to faktu, że tanie - to one nie były i nie są.
Kilku producentów, choć trzeba przyznać, z wielkim trudem, usiłuje dotrzymać kroku liderowi. Koprin z programem Rodos, Chandney Software z WinBudem, czy też Datakomp ze swoją uroczą Zuzią, to ok. 30 procent rynku. Pozostali nie odgrywają znaczącej roli.
Mało kto ma czas na ślęcznie nad instrukcją obsługi programu, napisaną często slangiem przez informatyków. Przyda się zatem jakieś szkolenie
Pamiętajmy że kosztorysowanie robót budowlanych, to nie kopanie ziemniaków. Tutaj wycenia się obiekty o ogromnej wartości, a niewielki błąd kosztorysanta, to miliony złotych zysku bądź strat. Dzięki dobremu kursowi takich błędów nie popełnimy.
Poświęćmy więc chwilę czasu na znalezienie dla siebie kompetentnego partnera. Czasami nieznacznie wyższa suma wydana na oprogramowanie, czy kurs w solidnej firmie zwróci nam się z nawiązką, gdy staniemy wobec poważnego problemu.
O ile łatwo znaleźć dziś szkolenie, nawet bezpłatne (w końcu unijne pieniądze płyną szerokim strumieniem), to z jakością jest już znacznie gorzej. Jaką wiedzę o kosztorysowaniu może mieć osoba, która nie ma przygotowania zawodowego: nie zna technologii, a budowę - tylko z telewizji?