O pochwie

13th wrzesień 2011

Żyjemy w absolutnym ciemnogrodzie. Podczas gdy każda babcia we Francji widzi konieczność dbania o czystość pochwy, w Polsce jest to nawet dla młodych ciągle temat tabu. Jest to przede wszystkim wynik niewielkiej troski państwa polskiego o kobietę i zacofania w edukacji seksualnej obywateli. Poziom zacofania Polaków w dbaniu higienę jest zatrważający - opublikowane 10 lat temu wyniki pokazują, że jedynie 63% osób używa codziennie dezodorantu, wśród osób powyżej 60 lat wskaźnik ten spada do 15% (Państwowy Zakład Higieny, 2000). Higiena całego ciała swoją drogą, higiena miejsc intymnych swoją. Niepozornie wyglądająca infekcja pochwy może mieć poważne konsekwencje dla całego układu moczowo-rozrodczego. Nie dziwi, że żele i wody przeznaczone do miejsc intymnych znikają z półek sklepowych wolniej niż inne kosmetyki. Dzieje się tak po części z braku edukacji, po części wysokości naszych zarobków. Należy jednak pamiętać, że podstawą higieny jest po prostu woda. Prysznic raz dziennie to minimum. Dodatkowo, kobieta w czasie miesiączki powinna zachowywać szczególną czystość miejsc intymnych i nie bać się używania wody kilkakrotnie w ciągu dnia. Woda i rozum to dwie zasady, którymi warto kierować się w dbaniu o siebie. Pod kwestie rozsądkowe podlega także odwiedzanie ginekologa. Pamiętajmy, że już swędzenie pochwy może być objawem infekcji.