Nasze place zabaw

16th czerwiec 2009

Nasza ojczyzna odnośnie do miejsc zabawy w porównaniu z innymi regionami naszego kontynentu jest samym końcu. Rozpoczynając już od zwykłych placów zabaw obserwujemy, że jest ich, co prawda duża liczba, ale ich postać jest złej jakości, sprzęty są popsute, podziurawione oraz grożą życiu znajdujących się tam naszych pociech. Władze sporadycznie naprawiają takie miejsca, ale jest to kropla w morzu, potrzeba w rzeczywistości dużo większego zainteresowania takimi placami. Dla młodzieży jeszcze kilka lat temu nie było boisk do gry w piłkę czy inne dyscypliny, w niedawno rozpoczęto budowę tak zwanych orliki opłacone przez rząd jednak są one nadal niedużej liczbie i musi minąć jeszcze kilka lat zanim każdy będzie miał możliwość czerpać z podobnych miejsc. Parki rozrywki, w których całymi rodzinami można się wspaniale zabawić to także rzadkość i do tego proponują one dużo mniej atrakcji niż inne państwa. Polskie kino produkuje wspaniałe filmy, ale na przestrzeni paru lat. Polskie produkcje to głównie komedie romantyczne niestety są one zwykle na niewielkim poziomie i wszystkie przedstawiają zwykle to samo. Filmy cieszące się popularnością każdej grupie wiekowej są przede wszystkim poświęcone historii, filmy o znanych osobach oraz niemiłych dla Polaków zdarzeniach są oglądane nawet sporadycznie nominowane do prestiżowych nagród jednak jest to bardzo mała grupa. Same kina pozostawiają wiele do życzenia są nie duże, nie wygodne i brzydkie, może z wykluczeniem tych w dużych miastach. Na prowincjach różnego rodzaju sale nie są ogrzewane, filmy są pokazywane parę miesięcy po premierze oraz oglądają je uczniowie z wymogu dyrektora. Młodzież obwiniana jest za to, że przebywa na ulicach i się obija, ale czy ktoś wziął pod uwagę gdzie mają być, nikt przecież nie będzie przebywał w samotności w domu każdy chce się rozerwać i porozmawiać z przyjaciółmi. Właśnie to powoduje brak miejsc, w których mogłaby spokojnie i kulturalnie spędzić czas młodzież, szuka ona rozmaitych sposobów na zagospodarowanie własnego czasu wolnego.