Mieszkam w czteropiętrowej kamienicy przy ulicy Księcia Bolesława w Warszawie. Dom jest wyremontowany i bardzo dobrze utrzymany. Z przodu znajdują się dwa lokale użytkowe, w jednym jest sklep spożywczy, w drugim ksero. Sąsiedzi są bardzo mili i nie ma z nimi żadnych kłopotów. Mieszkanie naprzeciwko jest własnością firmy Warszawa Apartamenty, parającej się wynajmem mieszkań na doby. Zdarza się, że ci mili sąsiedzi o których mówiłem są co kilka dni inni, a czasami nie ma na piętrze sąsiadów. Spotykam na klatce schodowej z tego powodu bardzo różnych ludzi, ale każdorazowo są to osoby o wysokim poziomie kultury. Domniemywam, że cena wynajmu jest wystarczająco wysoka, że żaden element nie może sobie pozwolić na taki luksus, przynajmniej na ten konkretny lokal. Być może istnieją różne apartamenty w Warszawie, wynajmowane w w takim trybie. Tutaj jednak jest zupełnie spokojnie, a osoby wynajmujące apartament naprzeciwko są zawsze w jak najlepszym porządku. Podobno w naszej klatce jeszcze jedno mieszkanie ma trafić w ręce tej firmy. Jeden z sąsiadów przekonywał mnie, żeby zablokować tę inicjatywę, ale mnie to wcale nie przeszkadza. Lubię poznawać nowych ludzi i nie dostrzegam powodu, żeby nie wyrazić zgody na apartamenty do wynajęcia. Warszawa to miasto anonimowych ludzi, dlatego dobrze jest poznać jak największą ich ilość. Mając prawie co dzień nowych sąsiadów można poznać ogrom interesujących osób.