Kolekcjonerstwo

26th marzec 2009

Jestem jednym z tych szaleńców nazywanych zazwyczaj kolekcjonerami. Zbieram każdego rodzaju kotyliony. Mam ich już mniej więcej cztery tysiące i ciągle kupuję bądź zdobywam następne. Mam całkiem ogromną kolekcję kotylionów ślubnych i taką samą kotylionów balowych. Jestem również w posiadaniu kotylionów prawie wszystkich parti,i z każdych wyborów do sejmu i lokalnych wyborów samorządowych. Najwspanialszą kolekcję stanowią jednak flot – nagrody przyznawane na zawodach konnych. Są to specjalne kotyliony plisowane, które jeźdźcy, a może konie, w zasadzie to nie wiem, otrzymują po zawodach. Flot stanowią mniej więcej połowę moich zasobów, przy czym każdy jest inny i prawie każdy pochodzi z innych zawodów. Natrafiłem na sklep jeździecki, w którym można kupić takie rozetki które zostały po zawodach. Ceny nie są nadmiernie wysokie i każdego byłoby staćna takie hobby. Obecnie dzieci oraz młodzi wolą komputery i Big Brothera, więc moi spadkobiercy zapewne nie docenią tej kolekcji, ale ja jestem do niej mocno przywiązany i nawet teraz, kiedy mam siedemdziesiąt dwa lata, wciąż powiększam ją o nowe eksponaty. Dzisiaj też wybieram się do tego sklepu, w tym tygodniu odbywały się zapewne jakieś zawody, więc może pojawi się coś nowego, a jeżeli nie, to może chociaż kupię jakieś plakietki lub naklejki, które także kolekcjonuję.