Niespotykana historia, że ktoś mógłby się zakraść do mieszkania i ukraść z niego jakiś cenny przedmiot, coś co jest w rodzinie od dawna. Jadzia to studentka drugiego roku architektury Politechniki Poznańskiej i lubi wykonywać projekty domów jednorodzinnych. To jest jej największa pasja i pewnego miłość. Cały osobisty animusz poza rzecz jasna nauką wkłada właśnie w projekt domu jednorodzinnego, które bez przesady są także gwarantem zakończenia studiów. Pewnego razu jednakże udała się na upragnione wakacje. Nie wzięła ze sobą projektów, bo potrzebowała odrobiny spokoju. Swój najdroższy skarb, teczkę z projektami, która ma wiele lat i jest w rodzinie od pokoleń , zostawiła w domu. Obawiała się, że przypadkiem się pogniecie lub zaginie skradziona. Myśląc, że nigdzie nie będzie tak bezpieczna jak w domu nie zabrała jej na wakacje. I pech chciał, że koleżanka, która pod nieobecność miała podlewać kwiaty zostawiła pół butelki z wodą do picia. Flaszka się wywróciła, bo niechybnie została krzywo ustawiona i woda rozlała się na wartościową teczkę. Uszkodziła ją, bo teczka nie była zamknięta i gdy dziewczyna wróciła z ferii zimowych zobaczyła swoje projekty domu jednorodzinnego, wprawdzie suche, ale w opłakanym stanie, bo woda spowodowała, że ołówek się rozmył. I tak właśnie studentka utraciła dorobek połowy swojego życia. Wszystkie projekty domów uległy dewastacji.