Bon Jovi

01st lipiec 2009

Odpowiedź zespołu na krytykę była miażdżąca: longplay Slippery When Wet był jedną z najlepiej sprzedających się płyt roku 1987. Był to równocześnie jednen z niewielu hardrockowych albumów, którym udało się osiągnąć pierwsze miejsce na liście tygodnika Billboard.
Z tej w tym momencie płyty pochodził 1-szy europejski przebój You Give Love A Bad Name. Niemniej jednak dopiero następny singiel stał się przebojem wypasioną. Był nim Livin’ On A Prayer, do tej pory uważany za jedną z najlepszych piosenek zespołu. Aż bardzo trudno uwierzyć, że zespół miał spore kłopoty z wydaniem Slippery When Wet.
Tytuł jest ostrzeżeniem, jakie można ujrzeć na amerykańskich autostradach albo basenach, jednakże nie stąd pochodziła inspiracja nazwania w ten metodę płyty. Podobno w trakcie sesji nagraniowej muzycy odwiedzili pewien klub striptizowy, gdzie tancerki polewały się wodą i nawzajem mydliły (ufff…). Zostały takie śliskie, gdy zostały mokre!!! Zespół w tym samym momencie wiedział, że to znakomity tytuł dla płyty rockowej. Album otrzymał stosowną okładkę: zbliżenie biustu porządnie “obdarowanej poprzez naturę” kobiety. Natomiast obrazek ten wzbudził protesty organizacji zajmującej się walką z seksizmem. Pod jej naciskiem na okładce znalazł się niedużo wyszukany obrazek, jaki widzimy współcześnie. Pierwotna wersja okładki miała być dostępna wyłącznie oprócz Stanami Zjednoczonymi…
Slippery When Wet sprzedano do tej pory w ponad 24 (!!!) milionach kopii. Producentem albumu był Bruce Fairbarn, znany z współpracy m. in. z Aerosmith. W pisaniu piosenek Bon Jovi emu i Samborze pomógł Desmond Child – autor wielkiego hitu Kiss – I Was Made For Loving You (od tej pory ma on swój udział w powstaniu każdej płyty Bon Jovi).
Status supergwiazdy został potwierdzony poprzez zaproszenie zespołu do udziału w festiwalu Monsters Of Rock pomiędzy takich gwiazd jak Metallica, Anthrax czy Iron Maiden. Związana z tym koncertem anegdota mówi, że rozentuzjazmowany Jon Bon Jovi podszedł do Larsa Ulricha i Jamesa Hetfielda z Metalliki proponując wspólny występ. W odpowiedzi usłyszał tylko wiązankę niezbyt miłych słów. Jak się okazało w tej chwili w czasie występu Metalliki Bon Jovi poprzez parę minut krążyli w helikopterach nad stadionem, na którym odbywał się koncert. Hałas wydawany poprzez maszyny dał się grającemu zespołowi nieco we znaki…