Andrzejkowe wróżby

03rd grudzień 2009

Postanowiłam w noc Andrzejkową zaprosić kilka koleżanek na wróżby. Nie wiedziałam jakie się robi wróżby w tą noc gdyż nigdy wcześniej nie robiłam takich rzeczy i sama nie wiem dlaczego. Kilka dziewczyn powiedziało mi kilka ciekawych wróżby  a ja w internecie znalazłam kolejnych kilka. Kiedy do mojego domu wpadły dziewczyny było nas sześć. Na początku wypiłyśmy po lampce wina i pogadałyśmy o pierdołach. Co tam ciekawego przez ten czas który się nie widziałyśmy u nich zdarzyło. Dopiero po jedenastej zaczęłyśmy robić wróżby. Była zabawa z butami z których wynikało która z nas wyjdzie pierwsza za maż,w następnej było losowanie imion igła. Mi wyszło że mój mąż będzie miał na imię Cezary,muszę przyznać że bardzo sex-ownie. Na samym końcu było lanie wosku przez otwór z klucza. Z mojego wzoru wynikała jakaś postać mężczyzny,więc jest wielka nadzieja że w tym roku spotkam mężczyznę i jeżeli będzie miał na imię Cezary to najprawdopodobniej będzie to mój mąż. Wieczór upłynął nam bardzo milutko.