Akumulatory motocyklowe

23rd styczeń 2009

Poszukujesz samochodu, który wyróżni Cię z tłumu i będzie Twoją wizytówką? Auto terenowe jest tego typu wozem. Ssang Yong Rexton II w nowej wersji jest typowym Suvem, czyli spełnia owe postulaty. Ten samochód jest po prostu olbrzymi, przestronny i zwraca uwagę tak przechodniów, jak i samych kierowców. Jeśli wydaje Ci się, że to jego jedyna zaleta, to jesteś w błędzie. W tym wozie tak naprawdę zasługuje na uwagę komfort jazdy. To na prawdę robi wrażenie. Co się zmieniło w nowym rodzaju terenówki? Otóż pod nóż wzięto tzw. mechanikę  - turbodiesel został podkręcony. Sama kosmetyka została wykonana w nieznacznym stopniu. Co jest zupełnie nowe – wóz nie posiada teraz reduktora, co wcale nie przeszkadza mu osiągać dobre wyniki w terenie. Akumulatory, prostownik są najwyższych lotów – o tym nie musimy myśleć. Wóz przyspiesza wprost niewiarygodnie. Jakby miał wbudowane akumulatory motocyklowe! Setkę uzyskuje zdecydowanie szybciej niż jego poprzednik. Gdy podróżujemy autem po równej powierzchni będziemy zdumieni jakością jazdy. Nie wytrząsa, nie kołysze – jakość jest zachowana. Jak na wielki wóz przystało samochód winien pożerać paliwo jak smok. Tak się nie dzieje. Pobór paliwa jest akceptowalny biorąc pod uwagę gabaryty wózka.

Zautomatyzowana skrzynia biegów pracuje bez zarzutów.

Jest to tak komfortowe, że mało kogo ciągnie do manualnej skrzyni. Wnętrze wozu przedstawia się bardzo estetycznie. Żadne tam osobliwości, ale i nie ma się do czego przyczepić. Tych, którzy dużo podróżują ucieszy przestronny bagażnik, który naprawę potrafi sporo zmieścić. Gdy usiądziemy za kierownicą od razu poczujemy rząd wozu. Jest to bowiem wielkie auto z przestronna kabiną. Żadnych ściśniętych kolan i nóg za fotelem kierowcy. Nie w tym modelu auta! Tu wszystko jest ok – od silnika poprzez urządzenie rozruchowe, akumulator banner, czy prostownik. Wyposażenie jest w opcji optymalnej. Klimatyzacja, fotele obite skórą, szyberdach, elektryka, a nawet nawigacje z tv! To niczym limuzyna! Hmm, kogo stać na takie samochód będzie naprawdę kontenta. Ja jestem. Tym bardziej, że to moja pierwsza terenówka tego rzędu.